W języku urzędowym istnieje wiele słów, które odpowiadają za budowanie nastroju szczególnej powagi lub podniosłości. Nie ma w tym nic złego, o ile sytuacja jest rzeczywiście wyjątkowa (np. nadanie najwyższego odznaczenia państwowego).
Nie powinniśmy jednak językiem podniosłym opisywać sytuacji codziennych i rutynowych. Dobrym przykładem stylistycznej przesady jest autoresponder, czyli automatyczna odpowiedź mówiąca o naszej nieobecności. Większość takich powiadomień brzmi jak oficjalne oświadczenie rzecznika prasowego.
Zanim zatem napiszesz “informuję, iż przebywam na urlopie”, wyobraź sobie siebie na rozpalonej słońcem plaży.
Podpowiedź
Poniżej wpisz treść podpowiedzi
Praktyczna wskazówka
Naturalne i grzeczne powiadomienie o urlopie mogłoby brzmieć:
„Dzień dobry!
Jestem na urlopie do 18 sierpnia.
Na Państwa wiadomości odpowiem po powrocie.
Z pozdrowieniami”
Myślisz, że komuś się przyda?Udostępnij aktualność