Jednym z dziwniejszych zjawisk polszczyzny potocznej jest „tentegowanie”. Polega ono na zastępowaniu słów znaczących zaimkami. Mówimy wtedy: „Przyteguj mi tu pieczęć” czy „Lepiej tam nie idź. Szefowa dzisiaj jest nie ten”.
Być może z niechęci do takich praktyk bierze się nasz lęk przed używaniem zaimków w tekstach formalnych? Boimy się, że z zaimkami wypowiedzi będą brzmieć prostacko.
Z powodu niechęci do zaimków w tekstach urzędowych szerzą się dwa słowne natręty: „niniejszy” i „przedmiotowy”. W większości przypadków kancelaryzmy te możesz śmiało zastąpić prawdziwymi zaimkami: „ten, ta, to”. Wówczas miejsce „niniejszego wezwania” i „przedmiotowej sprawy” zajmą równie precyzyjne: „to wezwanie” i „ta sprawa”.
Podpowiedź
Poniżej wpisz treść podpowiedzi
Praktyczna wskazówka
Jeśli zamieniasz słowa „niniejszy” i „przedmiotowy” na zaimki: „ten, ta, to” – pamiętaj o zasadzie eleganckiej inwersji. Efekt ten polega na umieszczeniu zaimka na drugim miejscu w zdaniu, a nie na początku. Zamiast: „To wezwanie…”; „Ta sprawa…” – lepiej napisać: „Wezwanie to…”; „Sprawa ta…”.
Myślisz, że komuś się przyda?Udostępnij aktualność