właściciel firmy Dwa żywioły Piotr Pakuła

Rozwój turystyki wodnej w Kazimierzu Dolnym – rozmowa z właścicielem firmy Dwa Żywioły o pasji, wyzwaniach i pożyczce, która zmieniła wszystko

21.05.2026

Czym zajmuje się Wasza firma?

Działamy w Kazimierzu Dolnym i zajmujemy się turystyką wodną. Organizujemy spływy kajakowe, mamy wypożyczalnię motorówek bez patentu, robimy rejsy po Wiśle. Do tego prowadzimy bazę nad rzeką, gdzie można po prostu usiąść, odpocząć, coś zjeść. Obsługujemy zarówno turystów indywidualnych, jak i grupy – szkoły, firmy, rodziny. Najwięcej dzieje się u nas od maja do września.

Skąd w ogóle pomysł na taki biznes?

To wzięło się z pasji do natury i rzeki. Jestem stąd, z Kazimierza, i od zawsze czułem, że Wisła to ogromny atut tego miejsca. Zaczynaliśmy skromnie – kilka kajaków, trochę reklamy i dużo pracy własnej. Z czasem to się rozrosło, a od paru lat działamy jako firma rodzinna. Staramy się cały czas rozwijać i podnosić jakość tego, co oferujemy.

Co było takim punktem, że powiedzieliście: „trzeba iść dalej”?

Coraz więcej turystów chciało czegoś więcej niż tylko kajaki. Ludzie pytali o motorówki, o coś szybszego, wygodniejszego, ale żeby nie trzeba było mieć patentu. Stwierdziliśmy, że to jest kierunek, w który warto pójść. Chcieliśmy też poszerzyć ofertę dla rodzin z dziećmi, żeby każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

I wtedy pojawiła się pożyczka?

Dokładnie. O Pożyczce na rozwój turystyki dowiedzieliśmy się ze strony internetowej Lubelskiej Fundacji Rozwoju, która jest partnerem Banku Gospodarstwa Krajowego. Od początku pomysł na wzięcie pożyczki wydał się sensowny. Proces starania się o pożyczkę w Lubelskiej Fundacji Rozwoju był mało skomplikowany. Nie wymagało to dużo papierów i zaangażowania. Wszyscy pomogli nam w załatwianiu formalności.

Cytat

Poniżej wpisz treść cytatu

O Pożyczce na rozwój turystyki dowiedzieliśmy się ze strony internetowej Lubelskiej Fundacji Rozwoju, która jest partnerem Banku Gospodarstwa Krajowego. Od początku pomysł na wzięcie pożyczki wydał się sensowny. Proces starania się o pożyczkę w Lubelskiej Fundacji Rozwoju był mało skomplikowany.


– Piotr Pakuła, Dwa Żywioły


Jak wyglądał sam proces?

Bardzo sprawnie. Wypełniliśmy wniosek, później kontakt z Partnerem Finansującym – w naszym przypadku to była Lubelska Fundacja Rozwoju. Była konkretna pomoc w papierach, wszystko wyjaśnione po ludzku, bez nadęcia. Decyzja przyszła szybko, pieniądze poszły na zakup motorówek i dodatkowego sprzętu. No i dzięki temu mogliśmy ruszyć z nową ofertą.

Co się zmieniło po tym wsparciu?

Przede wszystkim – wzrosła liczba klientów. Sezon się wydłużył, bo nie tylko kajaki, ale i motorówki są atrakcją w chłodniejsze dni. Staliśmy się bardziej rozpoznawalni, zaczęliśmy przyciągać też osoby, które wcześniej by w ogóle do nas nie trafiły. No i teraz planujemy kolejne rzeczy – mobilną saunę, a może nawet saunę na wodzie, żeby jeszcze bardziej urozmaicić ofertę.

Polecilibyście taką pożyczkę innym firmom?

Zdecydowanie tak. Dzięki BGK i temu programowi małe firmy naprawdę mogą się rozwinąć. My dzięki tej pożyczce mogliśmy zrobić coś, co pewnie bez wsparcia zajęłoby nam kilka lat. Serio, warto próbować, bo to realna pomoc.

I zapraszam do Kazimierza – na kajaki, motorówki i wszystko, co szykujemy na kolejny sezon!

Źródło: Bank Gospodarstwa Krajowego

Szukasz wsparcia z Funduszy Europejskich? Zawsze
możesz liczyć na naszą pomoc