Czy wiecie, że historia Szczecina jest silnie związana z motoryzacją? W przemysłowych dziejach miasta szczególne miejsce zajmuje rodzina Stoewerów – konstruktorów i przedsiębiorców. Dziś pamięć o nich pielęgnują badacze, muzealnicy i miejscowi pasjonaci historii techniki.
Są w Polsce miasta o zawiłej polsko-niemieckiej przeszłości: Gdańsk, Wrocław czy Szczecin.
Z rozpędem
Wszystko zaczęło się od jednego zakupu na targach w Lipsku. W 1857 roku 23-letni Bernhard Stoewer, mechanik z Gryfina, zainteresował się maszyną do szycia. Kupił ją i przywiózł do domu. Rozłożył na części i postanowił, że sam będzie takie produkował. W latach 70. Stoewer przeniósł swój warsztat do Szczecina. Wkrótce w rozrastającym się zakładzie zatrudniał ponad 250 pracowników. Stopniowo rozszerzał ofertę i oprócz maszyn do szycia produkował m.in. maszyny do pisania, pralki, a w końcu również samochody. W biznes zaangażowani byli także dwaj synowie pomysłowego pomorskiego biznesmena – Emil i Bernhard jr. Po śmierci ojca (1908) kontynuowali oni jego dzieło. Wraz z rozwojem fabryki rosła też pozycja marki. W Szczecinie powstawały kolejne konstrukcje i całe serie aut – w sumie ponad 60 modeli.
W latach 20. ubiegłego wieku samochody Stoewer jeździły po drogach nie tylko Europy, lecz także obu Ameryk i Australii.
Wichry wojny
Sytuacja zmieniła się na początku lat 30. W 1932 roku na wniosek wierzycieli odszedł z firmy Emil Stoewer. Bernhard rozstał się z fabryką w 1934 roku, po sporze z radą nadzorczą, która była już wtedy pod wpływem partii nazistowskiej. Fabryki Stoewera pracowały dalej, tyle że produkowały coraz więcej na potrzeby armii. Zakończenie II wojny światowej oznaczało także koniec zakładów Stoewera. Zostały one częściowo zniszczone i mocno rozszabrowane. Jednak w latach 50. przemysł motoryzacyjny powrócił do miasta. To właśnie w dawnej fabryce Stoewerów powstawał Junak – motocykl legenda. Później produkowano tam części do Poloneza czy Fiata 125p.
Powrót do domu
Po latach w symboliczny sposób wrócili do Szczecina również Stoewerowie. Najpierw jednak w 2006 roku w Eggesin w Niemczech, tuż przy granicy z Polską, odbył się zlot samochodów z fabryki Stoewera. Imprezę organizował urodzony w Szczecinie Manfried Bauer, twórca prywatnego muzeum w Wald-Michelbach, które gromadzi pamiątki po tej niemieckiej rodzinie. W wydarzeniu wziął też udział przedstawiciel szczecińskiego Muzeum Techniki i Komunikacji – Zajezdnia Sztuki. Tak nawiązała się współpraca, w efekcie której cała kolekcja Manfrieda Bauera trafiła do stolicy Pomorza Zachodniego. Od 2019 roku maszyny do szycia i do pisania, rowery, samochody, a także całą dokumentację fabryki można oglądać we wspomnianym muzeum.
Ponad granicami
Film Heleny Kwiatkowskiej doskonale obrazuje tę polsko-niemiecką historię. Nie tylko wzmacnia świadomość na temat wspólnego dziedzictwa, lecz także upowszechnia wiedzę o rozwoju przemysłu w XIX- i XX-wiecznym Szczecinie czy szerzej – na Pomorzu Zachodnim. Obraz jest efektem projektu dofinansowanego z Funduszy Europejskich, który zrealizowało Stowarzyszenie Sztuka – Promocja – Edukacja.
Dzięki tej transgranicznej współpracy zdjęcia do filmu były kręcone nie tylko w Polsce, lecz także w Hamburgu. W listopadzie 2025 roku film o Stoewerach obejrzeli goście Festiwalu Kultury Polskiej w Greifswaldzie. Pokazywano go również w Otto-Lilienthal-Museum w Anklam.
Artykuł pochodzi z Biuletynu Funduszy Europejskich eFEkty (numer 19/68, luty 2026)
Autor tekstu: Anna Pyżewska
Zdjęcie na grafice głównej pochodzi z Canvy.