Nowoczesna komunikacja publiczna na dobre wpisała się w krajobraz polskich miast. Jest wygodna i ekologiczna. Dorównuje najlepszym europejskim standardom. Na nasze ulice wciąż wyjeżdżają kolejne składy. Tak jest na przykład w Szczecinie, Toruniu i Bydgoszczy. Ich mieszkańcy już korzystają z nowych tramwajów albo wkrótce zobaczą je na trasach.
Nowe i komfortowe
Podczas codziennych dojazdów do szkoły czy pracy coraz częściej wybieramy komunikację zbiorową. Nic w tym dziwnego. Możemy nią sprawnie i komfortowo poruszać się po mieście. Jednak na niektórych trasach wciąż jeżdżą starsze modele tramwajów, pozbawione udogodnień. Mają wysoką podłogę, więc trudniej do nich wejść, a w upalne dni pasażerom brakuje klimatyzacji. Dlatego władze miejskie wymieniają pojazdy na nowe. Takie inwestycje ułatwiają im między innymi dotacje z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS).
W obie strony
W Szczecinie pasażerowie już korzystają z czterech niskopodłogowych tramwajów, których zakup umożliwiły pieniądze z programu FEnIKS. To pojazdy Moderus Gamma firmy Modertrans z Poznania. Wejście do wagonu nie sprawia trudności osobom z ograniczoną sprawnością, jest też dużo miejsca na wózek, np. dziecięcy. W tramwajach można korzystać z Wi-Fi i gniazd USB, a system informacji pasażerskiej zapowiada kolejne przystanki i możliwości przesiadki. Dzięki temu łatwiej odnaleźć się na trasie, zwłaszcza wtedy, gdy rzadko jeździ się daną linią. Nad bezpieczeństwem czuwa monitoring – obejmuje on wnętrze tramwaju i jego otoczenie. Te modele wyróżnia jeszcze jedna ważna cecha: mogą jechać w obu kierunkach. Dzięki temu zarządzający miejskim transportem mają większą swobodę, gdy z powodu remontu zamknięta jest część torów albo gdy na trasie pojawiają się utrudnienia. Taki skład nie musi zawracać na pętli, więc może obsłużyć odcinki, na których tramwaj jednokierunkowy miałby problem. Dla mieszkańców oznacza to większą przewidywalność i szansę na to, że tramwaj dowiezie ich punktualnie do miejsca docelowego.
Sprawdzony model
Równie wygodnymi tramwajami jeżdżą pasażerowie w Bydgoszczy. Na miejskie tory wyjechały Swingi z Pesy, czyli pojazdy od producenta, który ma siedzibę właśnie w tym mieście. Samorząd kupił 18 długich składów i jeden krótszy, dzięki czemu może lepiej dopasować tramwaje do tras i liczby pasażerów. Na bardziej obciążonych liniach dłuższy skład zabiera więcej osób, co pomaga rozładować poranny albo popołudniowy tłok. Trzynaście z nich już jeździ po bydgoskich torach, a pozostałe wyruszą na trasy do końca 2028 roku.
Nowe pojazdy są niskopodłogowe i wyposażone w wydajną klimatyzację. Długie tramwaje pomieszczą nawet 200 pasażerów.

fot. Urząd Miasta w Bydgoszczy
Nowe tramwaje są niskopodłogowe i wyposażone w klimatyzację.
Zmiany cieszą
Toruń także postawił na Swingi z Pesy. Mieszkańcy znają i cenią je za cichą, płynną jazdę i przestronne wnętrze. Już wkrótce toruński tabor powiększy się o cztery nowe niskopodłogowe tramwaje. Ale to nie wszystko. Dzięki Funduszom Europejskim miasto zmodernizuje także torowiska, wybuduje nowy odcinek linii tramwajowej oraz nowoczesną zajezdnię. Usprawni ona codzienne przygotowanie składów przed wyjazdem na trasy. Natomiast zielone przystanki, których dachy i ściany porastają rośliny pnące, sprawią, że pasażerom będzie przyjemniej czekać na tramwaj, nawet w największe upały.
Artykuł pochodzi z Biuletynu Funduszy Europejskich eFEkty, autor tekstu: Artur Golak